Brak dopłat dla państwa? - Polskie Nieruchomości - Warszawa
Brak dopłat dla państwa?
Firmy budowlane apelują do inwestorów publicznych o zmianę sposobu ich wynagradzania -donosi Gazeta Wyborcza. W przeciwnym razie duże inwestycje najpewniej jeszcze długo pozostaną na papierze.
Można przeczytać również o tym, że przedsiębiorcy budowlani nie zamierzają już dłużej dopłacać do publicznych kontraktów. A takie sytuacje nie są rzadkością, bo w czasie dekoniunktury inwestorzy stawiali im twarde warunki. - Powszechnie stosowaną formą wynagradzania za roboty budowlane było wynagrodzenie ryczałtowe, którego nie można zmieniać w trakcie budowy - mówi wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Janusz Zaleski. - Jeśli więc wzrosły np. ceny stali, firmy zmuszone były ponieść te dodatkowe koszty. Nierzadko dopłacały do kontraktów.
Zaleski o tym nie wspomina, ale generalni wykonawcy często próbowali odbić sobie straty na podwykonawcach, co dla wielu z nich kończyło się bankructwem – informuje Gazeta Wyborcza.
W Wyborczej czytamy również o tym, że najgłośniejsza była wpadka Budimeksu, który na budowie nowego terminalu na warszawskim Okęciu tylko w 2006 r. stracił ponad 125 mln zł! Np. wskutek osłabienia dolara względem złotego przychody spółki stopniały o 25 proc. - Nie mogliśmy też przewidzieć dramatycznego wzrostu pozostałych kosztów. Po złożeniu przez nas oferty o ponad 100 proc. podrożała stal, zaś koszty robocizny wzrosły o ponad 50 proc. - opowiada rzecznik Budimeksu Krzysztof Kozioł.
Źródło: Gazeta Wyborcza
27-02-2007
Dodaj swoją opinie
Aktualności